Dodatek specjalny
WP Dodatek specjalny Partner wydania
Partner wydania
Znamy pierwszego laureata w konkursie KGHM Polska Miedź na "Ambasadora Polski 2019". Nagrodę Publiczności podczas uroczystej gali odebrał Andrzej Bargiel – polski narciarz wysokogórski, który zjechał na nartach z K2 i Broad Peak.

W plebiscycie KGHM internauci razem z kapitułą konkursową nagradzają Polaków, którzy swoją działalnością promują pozytywny wizerunek Polski za granicą. Nowocześni patrioci nominowani są w pięciu kategoriach: ambasador sportu, kultury, nauki, biznesu oraz osoba o szczególnych zasługach dla naszego kraju.

W tej ostatniej kategorii nagrodę wręcza publiczność. Mógł po nią sięgnąć każdy – także ktoś, kto nie zdobywa medali olimpijskich, nie odkrywa wynalazków ani nie kręci oscarowych filmów. To internauci decydowali, do kogo trafi to wyróżnienie: do strażaka, który uratował rodzinę z pożaru czy wolontariusza pracującego charytatywnie za granicą na rzecz wybranej grupy społecznej. Zgłoszenia przyjmowane były na stronie: ambasadorpolski.wp.pl.

Na nartach z Broad Peak

W tej kategorii najwięcej głosów otrzymał Andrzej Bargiel – nominowany również do najlepszej dziesiątki ambasadorów sportu. Ten pochodzący z Łętowni narciarz, biegacz górski i himalaista od ponad 10 lat wygrywa różnego rodzaju zawody alpinistyczne.
W 2007 roku został mistrzem Polski w narciarstwie wysokogórskim w kategorii juniorów. Następnie rywalizował w zawodach skialpinistycznych, ale też uprawiał ekstremalne biegi górskie (bez nart) na szczyt górskich wzniesień. Odniósł zwycięstwo w prestiżowym wyścigu Elbrus Race na trasie Extreme z nowym rekordem, poprawiając o 32 minuty poprzedni wynik innego słynnego himalaisty, Denisa Urubki.

Źródło: Materiały prasowe

Cztery lata temu dokonał nie lada wyczynu, który przyniósł mu największą sławę. Zdobył wierzchołek Broad Peak i jako pierwszy człowiek w historii zjechał na nartach z tego ośmiotysięcznika. Zjazd do bazy zajął mu w sumie trzy godziny.
Przed rokiem znów o Bargielu zrobiło się głośno. Tym razem wszedł na drugą co do wysokości górę Ziemi, czyli na K2 i z wysokości 8611 m n.p.m. zjechał na nartach. Nikt przed nim tego nie zrobił, choć kilku próbowało, ale bezskutecznie (m.in. włoski przewodnik górski Hans Kammerlander czy nieżyjący słoweński wspinacz Davo Karnicar).

Trzeba umieć powiedzieć: stop

Ostatnio Bargiel szykował się do kolejnej wyprawy zjazdowej.
Chciał zjechać z najwyższej góry świata, ale z powodu niebezpiecznych warunków atmosferycznych musiał zrezygnować ze sforsowania Mount Everestu.
Jak sam przyznał, to było najbardziej rozsądne, co mógł zrobić, aby nie ryzykować utraty zdrowia czy życia.
– Największym problemem jest serak wiszący 800 metrów nad lodowcem, ma 50 m wysokości, 30 m długości i jest odczepiony od właściwego lodowca. Poruszanie się pod nim jest bardzo trudne. Ja tego ryzyka nie akceptuję, serak może spaść w każdej chwili i to zatrzymuje nas przed działaniem – dodał Bargiel. – Kończymy, bo to jest najbardziej rozsądne. Niestety czasem tak jest, że trzeba szacować ryzyko i jeżeli jest za duże, powiedzieć "stop" – wyjaśniał polski alpinista.

Autor: Marek Ogień/Red Bull

Źródło: Materiały prasowe

Wszystkie nagrody Bargiela

Bargiel ma koncie kilka prestiżowych nagród w dowód uznania jego zasług.
Po zjeździe z Broad Peaku został odznaczony Złotym Krzyżem Zasługi, a w tym roku magazyn "National Geographic" przyznał mu tytuł National Geographic's Adventurer of the Year 2019. Podczas uroczystej gali KGHM odebrał Nagrodę Publiczności w konkursie na "Ambasadora Polski".